Ogłoszenie

Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                                   Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                            

Apel – pomóżmy rodzinie Temlerów w poszukiwaniu pamiątek


#1 19.03.2014 18:33:12

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11742
WWW

domki fińskie na Polu Mokotowskim

Tworzę odrębny wątek, choć może logicznym byłoby dodać jego zawartość do sąsiedniego tematu o Polu Mokotowskim - nie będąc jednak autorem poniżej zamieszczonego tekstu, nie chciałbym sprawiać wrażenia, że go gdzieś, brzydko mówiąc, "upycham" A rzecz zasługuje z pewnością na poważne potraktowanie.

Pan Jan Więckowski, obecnie mieszkaniec Lublina, przesłał mi wspomnienie dotyczące domków fińskich:


Moje fińskie domki.

W domkach fińskich przy Wawelskiej zamieszkałem wraz z rodziną jako 6-latek w święto Wszystkich Świętych w listopadzie 1945r. Przez kilka lat mieszkaliśmy w malutkim domku na kolonii XIII w pobliżu Wawelskiej, następnie w znacznie większym na kolonii X, najodleglejszej od al. Niepodległości. Dalej za osiedlem i za stadionem Skry, wówczas torem żużlowym, był kompleks baraków. Początkowo był tam obóz jeńców niemieckich, potem koszary wojskowe – pamiętam śpiewy maszerujących żołnierzy, a w końcu, o ile dobrze pamiętam, baraki mieszkalne wojskowych z rodzinami. Większość baraków zlikwidowano przed rozbudową stadionu Skry, w pozostałych, najodleglejszych od Wawelskiej, osiedlono Cyganów, o ile dobrze pamiętam mieszkających tam i pracujących w spółdzielni kotlarsko-stolarskiej. Duży teren pomiędzy osiedlem a bocznicą kolejową, dziś teren Biblioteki Narodowej, zajmowała baza transportowa budowlańców z armią traktorów Ursus LB 45>>C 45. Codziennie raniutko rozpoczynał się koncert odpalania kolejnych buldogów, ciągniętych przez już odpalone. Po latach zainstalowano tam chyba bazę wozów MPO, zwanych śmieciarkami. Nie pamiętam czasu ani przeznaczenia baraków budowanych kolejno na tym rozległym terenie, ale w najodleglejszym od Wawelskiej i al. Niepodległości jego narożniku działała wiele lat przychodnia lekarska. Pomiędzy naszą kolonią X, ogródkami działkowymi i stadionem Skry była bursa szkolna, zbudowana z nietypowych pustaków ceglanych o długości ok.1m i szerokości ok.30-40cm, obok niej domek kierownika z takich samych pustaków. Do szkoły im.Słowackiego po drugiej stronie Wawelskiej chodziło się obok bursy, powszechnie używanym „nielegalnym” przejściem, skrajem terenu Skry, obok ogrodzeń ogródków działkowych i ogródka jordanowskiego. Jacyś rygoryści czasami to przejście bezskutecznie zadrutowywali.

Na przeciwległym skraju Pola Mokotowskiego, od strony dzisiejszej ul. Rostafińskich, było osiedle kilku/kilkunastu baraków mieszkalnych, pamiętam je jeszcze z początku lat 60-tych. Pamiętam letnie wieczorne powroty z rozpalonego śródmieścia do chłodnej oazy zieleni, pachnącej mimozami, lebiodą i wszelką inną zielonością. Pamiętam także górkę na terenie kolonii III czy IV, z którego zimą zjeżdżaliśmy na sankach. Była to usypana z ziemi prostokątna platforma o bokach kilkumetrowych i wysokości chyba ok. 1,5 m. Boki platformy były strome, tylko od strony wschodniej, na północnej połowie jej szerokości, był łagodny podjazd. Nie pamiętam kiedy dowiedziałem się po cichu, że platforma ta była wykonana w maju 1935r na uroczystości pogrzebowe pożegnania Marszałka Józefa Piłsudskiego. Na wszelki wypadek „za PRLu” kiedyś ją splantowano. Jest o niej m.in. na portalu miłośników przedwojennej Warszawy http://www.warszawa1939.pl/i.php?o=pole_kopiec . W programie Google Earth z funkcją „Pokaż zdjęcie historyczne” pod adresem Warszawa, Wawelska 3C i pod datą 12/1935 znalazłem zdjęcie, które potwierdza moje wspomnienia. Na następnych zdjęciach z datą 12/1945, a potem dopiero 10/2000 nic nie zdołałem odnaleźć – zdjęć z lat 1945-2000 tam nie ma, widocznie były „utajnione”.

Domki postawione jako prowizoryczne na 5 lat poddawano kolejnym renowacjom, m.in.: piece i trzon kuchenny z cegły wymieniono na kaflowe, otynkowano ceglane podmurówki i kominy, położono drugą warstwę papy na dachach, rozeschnięte deski zewnętrznych ścian obłożono płytami pregipsowymi. Ja w domku fińskim i w Warszawie mieszkałem do grudnia 1963r., moja rodzina: rodzice, siostry i bracia wyprowadzali się z niego w latach 1975-1976 do mrowiskowców na Służewie nad Dolinką, zaś domek ktoś wykupił w stosownym stołecznym urzędzie i gdzieś poza miastem postawił jako daczę. Bywając po latach w Warszawie ciągle zamierzałem odwiedzić miejsce po naszym domku, ale w końcu zdecydowałem się nie oglądać dzisiejszych chaszczy i śmietników – wolę obrazy zachowane w pamięci.

I jeszcze plan:

http://www.kolejkamarecka.pun.pl/_fora/kolejkamarecka/gallery/2_1395251595.jpg


Gdyby ktoś szukał kontaktu z autorem, podaję mail: wieckowscy@gmail.com


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#2 20.03.2014 13:07:24

 rzepola

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 20.07.2010
Posty: 115

Re: domki fińskie na Polu Mokotowskim

Witam.

p. Jan Więckowski w wypowiedzi umieszczonej przez chrisfox'a napisał:

W programie Google Earth z funkcją „Pokaż zdjęcie historyczne” pod adresem Warszawa, Wawelska 3C i pod datą 12/1935 znalazłem zdjęcie, które potwierdza moje wspomnienia. Na następnych zdjęciach z datą 12/1945, a potem dopiero 10/2000 nic nie zdołałem odnaleźć – zdjęć z lat 1945-2000 tam nie ma, widocznie były „utajnione”.

Ten nasyp jest widoczny również i na zdjęciach z 1945 roku, tylko kontrast jest nienajlepszy, lub oświetlenie niezbyt odpowiednie do tego celu, i widać tylko cienie północnej i zachodniej krawędzi nasypu.
Co do daty tych zdjęć pokazywanej przez Google Earth, to na pasku suwaka daty jest faktycznie pokazywany grudzień 45, natomiast na dole na pasku stanu pokazywana jest data 1/1/1945. Najwyraźniej Google Earth zna tylko datę roczną, którą uszczegóławia automatycznie na dwa różne sposoby.
Na wszelki wypadek podaję współrzędne środka nasypu odczytane z paska stanu Google Earth: 51°12'53.56"N / 21°00'09.28"E .
Z tych samych zdjęć korzysta również serwis http://mapa.um.warszawa.pl/mapaApp1/map … istoryczna, jak ktoś nie ma Google Earth.


Pozdrawiam - Tadeusz

Offline

 

#3 20.03.2014 16:15:42

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11742
WWW

Re: domki fińskie na Polu Mokotowskim

Ja, jak zwykle, w kwestii nie do końca merytorycznej - datowania zdjęć z Google Earth. Zawsze mi się wydawało (gdzieś czytałem?), że wykonano je w lipcu 1945. Chyba jednak odrobinę wcześniej. Najłatwiej będzie spojrzeć na mosty. Mamy tu kolejowy przy Cytadeli (zbudowany w końcu stycznia 1945), pontonowy na przedłużeniu Ratuszowej (od końca marca do początku lipca 1945) i wysokowodny, powstały w lutym. Nie ma za to mostu pontonowego z Saskiej Kępy, który pojawił się w lipcu. Wprawdzie potem znów przeniesiono go na północ (Ratuszowa), ale w tym momencie trwały już prace przy odbudowie Poniatoszczaka, a na naszych lotniczych zdjęciach nic się tam jeszcze raczej nie dzieje. Liście na drzewach są, więc zapewne zdjęcia wykonano gdzieś w okresie pomiędzy końcem kwietnia a początkiem lipca.


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#4 24.03.2014 15:13:22

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11742
WWW

Re: domki fińskie na Polu Mokotowskim

Jeszcze coś, od autora wspomnień. Opis domku i jego plan:

Jaki był fiński domek

Nie jestem budowlańcem, ale postaram się opisać strukturę fińskiego domku, w jakim mieszkałem na Polu Mokotowskim przez kilkanaście lat. Szczegółów schowanych wewnątrz konstrukcji nie znam, wymiarów nie pamiętam, a o pochodzeniu domków słyszałem, że była to część reparacji wojennej z Finlandii, przekazana przez sowietów Warszawie.

Domek posadowiony był na fundamencie murowanym z cegieł, wysokim na ok. 1/2m (czy i na ile był wkopany w ziemię – nie wiem), na nim opierały się ściany zewnętrzne i chyba także główne wewnętrzne ściany działowe. Częścią fundamentu była niewielka piwnica pod przedpokojem, ubikacją, spiżarką i częścią kuchni, aż do podmurówki trzonu kuchennego. Była to zapewne wspólna podmurówka tego trzonu oraz trzech pieców w trzech pokojach. Kuchnia miała 2 płyty 2-fajerkowe oraz 2-piętrowy piekarnik. Piwnica była przede wszystkim magazynem węgla. Nad kuchnią i piecami był wspólny trzon kominowy z kominem wyprowadzonym ponad dach. Wewnątrz podmurówki były, jak domyślam się, gniazda belek, a na belkach ułożone były podłogi z desek łączonych na wpust. Ściany zbudowano, o ile wiem, z prefabrykatów: pionowe deski zewnętrzne łączone na wpust, gruba warstwa ubitych wiórów jako izolacja cieplna i pionowe deski wewnętrzne łączone na wpust, a na nie przyłożona i przymocowana listwami gruba biała tektura (wielokrotnie potem malowana farbami klejowymi). W otworach ścian osadzone były okna i drzwi. Pomiędzy średnim i małym pokojem nie było ściany, tylko 3 szafy ścienne, dwie otwierane na średni pokój, trzecia na mały. Na szczytach ścian osadzone było chyba sześć dużych trójkątnych kratownic z desek, wspierających dach. Do kratownic od dołu przybite były deski sufitowe, a od góry – deski dachowe, pokryte papą. Od strony strychu deski sufitowe nakryto izolacją z grubych płyt wiórowo-cementowych, tzw. supremy, a na nie glinianą polepę. W obu szczytowych (jednowarstwowych) ścianach strychu były małe okienka. Spad dachu od strony drzwi wejściowych był przedłużony na szerokości ubikacji i sieni, podparty ukośnymi belkami i osłaniał zewnętrzne 3 czy 4-stopniowe schodki na osobnej podmurówce, po których wchodziło się do domu. Moim awaryjnym wejściem, jeśli wracałem zbyt późno, było małe okienko do ubikacji, na wysokości ok.1,7m nad podłogą. Trzeba było je umiejętnie otworzyć, sprytnie wślizgnąć się do domu i odwiedziwszy spiżarkę cicho wsunąć się do swojego łóżka nie budząc reszty rodziny.

Domek był przyłączony do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i elektrycznej. W kuchni był jeden kran nad żeliwnym zlewem o kształcie ćwierć-kulistym, w ubikacji nad muszlą pod sufitem był rezerwuar spłuczkowy z automatycznym zaworem pływakowym (było to najzimniejsze miejsce w domku, w narożniku dwu zewnętrznych ścian, więc rezerwuar obudowano drewnianą skrzynką z jakimś ociepleniem). Z dachu sterczała rurowa sztyca, przez którą wprowadzone były jednofazowe przewody z pobliskiego słupa. W kącie sieni w podłodze przy drzwiach wejściowych była klapa do piwnicy, a w przeciwległym rogu w suficie klapa na strych, a pod nią przystawiana do ściany drabina.

Domki postawione jako prowizoryczne na 5 lat poddawano kolejnym renowacjom, m.in.: piece i trzon kuchenny z cegły wymieniono na kaflowe, otynkowano ceglane podmurówki i kominy, położono drugą warstwę papy na dachach, rozeschnięte deski zewnętrznych ścian obłożono płytami pregipsowymi, wymieniono przewody elektryczne.

W takim domku w okresie największego zagęszczenia mieszkaliśmy w dziewięć osób: Mama, Tata, Taty Ciocia (przemiła starsza pani), gosposia i pięcioro rodzeństwa o 19-letniej rozpiętości wieku – nie licząc kota i psa. Przestrzeń życiową powiększał zbawiennie około-domowy kilku-arowy ogródek (wymiarów też nie pamiętam, chyba 6-8 arów). Pamiętam 8 takich domków na kolonii X i 8 na kolonii IX.
Na osiedlu było wiele domków mniejszych: jeden pokój z alkową, kuchnia, sień i ubikacja; były także bliźniaki takich domków (lustrzane odbicie względem ślepej tylnej ściany pokoju i alkowy).

http://www.kolejkamarecka.pun.pl/_fora/kolejkamarecka/gallery/2_1395670319.jpg

http://www.kolejkamarecka.pun.pl/_fora/kolejkamarecka/gallery/2_1395670349.jpg


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#5 17.04.2014 02:59:50

J23

Użytkownik

Zarejestrowany: 18.08.2013
Posty: 140

Re: domki fińskie na Polu Mokotowskim

Dziękuję za bardzo ciekawy materiał :-)
Dodaję dalsze wspomnienia, przesłane mi przez p. Jana Więckowskiego (tekst ten zamieszczam także w wątku dotyczącym bocznicy):

"Bocznicę kolejową przez Pole Mokotowskie pamiętam od początku mojego zamieszkiwania w domku fińskim od jesieni 1945r. Niestety nie pamiętam kolejnych dat. Zaraz po wojnie bocznica dochodziła do dużej „fabryki” pomiędzy Polną a Al.Nieogległości, przerabiającej odpady cegieł z rozbiórki ruin na kruszywo do gruzobetonu, chyba także do budowy MDM („nie rób drugiemu MDMu” – a chodziło m.in. o zasłonięcie kościoła Zbawiciela poprzez zwężenie Marszałkowskiej).  Pracowała tam potężna kruszarko-przesiewarka. Z kolonii X chodziliśmy regularnie do Jezuitów na Rakowiecką. Najpierw szło się na przełaj przez Pole Mokotowskie a następnie bocznicą miedzy jakimiś barakami-magazynami aż do zbiegu ul.Wołoskiej (Komarowa, teraz Św.Andrzeja Boboli) z obecną ul.Rostafińskich. Potem część baraków przeznaczono na mieszkania i chodziło się dróżką między nimi. Przez kilka lat, do jesieni 1963r., jeździłem tamtędy niemal codziennie rowerem na Narbutta jako student Wydz. Mechaniczno-Technologicznego PW. Na Polu często widywałem ćwiczących studentów Studium Wojskowego (wówczas na Studium zabierano jeden dzień w tygodniu, latem były obozy wojskowe a po studiach SOR, ale mnie to ominęło, bo byłem kat.D). Nie pamiętam, kiedy tory bocznicy rozebrano, został tylko nasyp pomiędzy dwoma rowami. Chyba najdłużej przetrwały szyny w jezdni Al.Niepodległości. A wzdłuż Wołoskiej z czasem położono tory tramwajowe, ale to już nie moje czasy, schronisko dla zwierząt – tak samo. Zdjęć lotniczych Pola pomiędzy 1945 a 2000r. na Google Earth niestety nie ma".

Liczę na ciąg dalszy :-)

Offline

 

#6 9.06.2014 16:20:07

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11742
WWW

Re: domki fińskie na Polu Mokotowskim

Lokalizacja nasypu, pozostałości po uroczystościach pogrzebowych Marszałka, nadesłana przez p. Jana Więckowskiego:

http://www.kolejkamarecka.pun.pl/_fora/kolejkamarecka/gallery/2_1402323367.jpg


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#7 9.06.2014 19:46:13

Daros

Moderator

Zarejestrowany: 13.05.2008
Posty: 1934

Re: domki fińskie na Polu Mokotowskim

Offline

 

                                 Czasy takie, że na fb też trzeba trochę istnieć - zajrzyjcie do nas i tam. A tu jesteśmy już od dobrych dziesięciu lat :)                                

adres IP


Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora