Ogłoszenie

Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                                   Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                            

Apel – pomóżmy rodzinie Temlerów w poszukiwaniu pamiątek


Sport Beauty Moda Moda 2 Moda 3

#1 7.05.2009 16:41:40

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11796
WWW

Gajcy, tajfun i Przejazd

Jak to się o tym pisze w powstańczej literaturze? Potężny gmach przy Przejazd 5 (czasem się spotyka też 3, nie trafiłem chyba na 7, ale to właściwie ta sama kamienica) przestał istnieć... Prawda? No pewnie, nieprawda Już jakiś czas temu, zastanawiałem się, co też widać na niektórych zdjęciach ruin w tej okolicy. Ano, oczywiście dom Weldta - lekko niekompletny, ale bez wątpienia ten. Spojrzałem w końcu przed chwilą na ortofotomapę. Dwa z trzech segmentów tego budynku, mają się zupełnie nieźle - środkowy (czyli raczej Przejazd 5) ma nawet dach. Poważnie zniszczony jest tylko fragment północny - Przejazd 7. Inna rzecz, że ze znanych mi dramatycznych opisów wynika, że też nie powinno go być. A w ogóle, taki np. Borkiewicz pisze, że eksplozja miała miejsce w oficynie - a były tam, dość długie - i po nich, faktycznie, na lotniczych zdjęciach nie ma śladu. Więc to pewnie tam. Nie wierzmy ogólnodostępnym bredniom, rozglądajmy się sami

Inna rzecz, co to był ten Tajfungerät...


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#2 7.05.2009 18:13:11

Yorik

Moderator

Skąd: z Nienacka
Zarejestrowany: 11.03.2007
Posty: 2530

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

chrisfox napisał:

Dwa z trzech segmentów tego budynku, mają się zupełnie nieźle - środkowy (czyli raczej Przejazd 5) ma nawet dach.

Może szybciutko zdążyli odbudować?

Co do miejsca to np. J. Kulesza też pisze:
"16 sierpnia minerzy niemieccy niepostrzeżenie dotarli piwnicami pod stanowiska polskie i wysadzili w powietrze 5 piętrową oficynę domu Przejazd nr 3." (podkreślenie moje).

W każdym razie warto byłoby zapytać u źródła


ZDARZA SIĘ

Offline

 

#3 7.05.2009 19:38:40

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11796
WWW

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

Oficyna Przejazd 3... średnio się zgadza. Oficyna Przejazd 5 - to bym przełknął bez problemu. A u źródła zapytamy, zapytamy Oficyna - tu jest klucz. Borkiewicz jednak najlepszy jest - choć nie wie, gdzie był browar Haberbuscha


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#4 7.05.2009 21:47:13

Yorik

Moderator

Skąd: z Nienacka
Zarejestrowany: 11.03.2007
Posty: 2530

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

Stachiewicz  podaje ostrożnie "na ulicy Przejazd 3".


ZDARZA SIĘ

Offline

 

#5 7.05.2009 21:48:11

Yorik

Moderator

Skąd: z Nienacka
Zarejestrowany: 11.03.2007
Posty: 2530

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

chrisfox napisał:

Inna rzecz, co to był ten Tajfungerät...

Jak to co? Wunderwaffe


ZDARZA SIĘ

Offline

 

#6 7.05.2009 22:08:35

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11796
WWW

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

Ale jak bardzo - i dlaczego - wunder?

(bo, że Waffe, to wiemy )


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#7 7.05.2009 22:18:50

Yorik

Moderator

Skąd: z Nienacka
Zarejestrowany: 11.03.2007
Posty: 2530

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

chrisfox napisał:

Ale jak bardzo - i dlaczego - wunder?

Bo coś było, ale się zmyło.


ZDARZA SIĘ

Offline

 

#8 7.05.2009 22:24:41

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11796
WWW

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

W każdym razie, oficyna nr 3, odpada. Tam się wszystko zachowało.


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#9 7.05.2009 22:43:10

Yorik

Moderator

Skąd: z Nienacka
Zarejestrowany: 11.03.2007
Posty: 2530

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

Może w relacjach/meldunkach traktowano nr 3  jako całość? W końcu była to jedna, wielka kamienica na trzech posesjach.


ZDARZA SIĘ

Offline

 

#10 7.05.2009 23:12:38

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11796
WWW

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

Tego nie wykluczam. Wstyd natomiast, że powojenni znawcy tematu, bezkrytycznie wszystko powtarzają i przyjmują na wiarę - nie aż tak w końcu nieistotne - szczegóły, których weryfikacja, jak widać, nie przedstawia właściwie żadnej trudności.


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#11 26.07.2011 08:32:07

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11796
WWW

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

Odgrzewam temat. Już wiadomo, że nie 3, tylko 5/7, a właściwie 7. Wiem również, że zdecydowanie małe jest prawdopodobieństwo, że użyto tam Tajfuna. I tu się pojawia interesujące pytanie o autora tej pogłoski, którą potem wszyscy zawzięcie powtarzali. Kto pierwszy ogłosił, że to był Tajfun? Najwcześniejszą informację, jaką znam, podał Borkiewicz. A może ktoś był przed nim?


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#12 26.07.2011 09:51:57

 Ptycho

Użytkownik

Skąd: Z dolnego miasta
Zarejestrowany: 19.04.2009
Posty: 110

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

chrisfox napisał:

Inna rzecz, co to był ten Tajfungerät...

Z tego co mi się przypomina to był to urządzenie napuszczające mieszankę gazów do piwnic i kanałów. Efekt wybuchu przypominał wybuch pyłu węglowego w kopalniach. Gdzieś przeczytałem, że było to 80% dwutlenku węgla i 20% metanu ale to by nie wybuchło - przecież CO2 gasi - potrzebne jest źródło tlenu, ew mógł to być tlenek węgla bo jest wybuchowy.

Coś znalazłem tutaj:
http://www.lexikon-der-wehrmacht.de/Waffen/minen-R.htm

ale ja słabo po niemiecku coś o mieszankach z metanem pojawia się w akapicie zaczynającyn się od:
""Ein völlig neues Pioniergerät"

Ein völlig neues Pioniergerät zur Sprengung fester Anlagen war unter der Bezeichnung »Schlaganfall« entwickelt worden. Hier wurde ein Gasgemisch in die Festungswerke eingeblasen und dann zur Detonation gebracht. Man ging von den im Bergbau gefürchteten »Schlagenden Wettern« aus und erprobte zuerst Gemische auf der Methan- bzw. Wasserstoffbasis. Es war aber hier schwierig, eine kontrollierbare Zündung zu erreichen. Versuche mit dem aus Kalziumkarbid gewonnenen Acetylen führten ebenfalls in zahlreichen Fällen zur Selbstzündung. Die beste Wirkung zeigte eine Mischung aus 80 Prozent Kohleoxyd mit 20 Prozent Äthylen. Beim Einsatz wurde das Gas in Flaschen in die Nähe des zu sprengenden Festungswerkes gefahren, mittels einer kleinen Hohlladung ein Loch in die Panzerung gesprengt und das Gas eingeblasen. Die Zündung erfolgte dann elektrisch durch eine mit einer Sonde eingeführten Glühkerze.

1942 wurde die erste Pioniereinheit mit dieser, nun Taifun genannten Waffe ausgerüstet; sie verfügte über 500 derartiger Gasflaschen. Ein Einsatz gegen die untereinander verbundenen Kellerräume in der Innenstadt von Charkow mißlang, es konnte nicht die erforderliche hohe Konzentration erzielt werden.
Im Herbst 1943 erfolgten einige Einsätze auf der Halbinsel Kertsch mit mäßigem Erfolg. Der Gegner betrachtete die Verwendung dieser Waffe als einen Kampfstoffeinsatz. Generaloberst Jaenecke, damals der Oberbefehlshaber der 17. Armee, wurde deshalb von den Russen zum Tode verurteilt. Er wurde aber später begnadigt und im Oktober 1955 aus der Gefangenschaft entlassen. Im März 1945 gab es noch eine Sondereinheit mit Taifun-Geräten bei der Heeres-Sturmpionier-Brigade 46.

Na innym forum (ODKRYWCA/Forum Główne) znalazłem takie tłumaczenie:

z pobieznego tlumaczenia wynika, iz przeprowadzano proby w roznymi mieszankami: powietrza z metanem (meczy mnie okreslenie Wasserstoffbasis - moze chodzi tez o mieszanki oparte na wodziane hydrazyny, ktory jest bardzo reaktywny), weglika wapnia z acetylenem, co czesto prowadzilo do samozaplonow. Najlepsza mieszanka okazalo sie 80% tlenku wegla (?) i 20% etylenu (?), tak mi wyszlo ...lepiej niech ktos, kto jest biegly w niemieckim, przetlumaczy, bo temat ciekawy...
pozdrawiam
PS. z tekstow wynika iz tajfungerat to urzadzenie, w rodzaju pompy do rozpylania tej mieszanki i zapalania jej elektrycznie (iskra elektryczna ma duza wartosc energetyczna).


I jeszce taki cytacik:

"Podlewski w "Przemarszu przez piekło" podaje nieco inną wersję zniszczenia budynków przy ul. Przejazd, niż ta od Whatfora:
"Rano 16 sierpnia chłopców dochodzą odgłosy kucia pod ziemią. Wysyłają na ten temat meldunek do swego dowódcy. (...) Tymczasem Niemcy wykorzystując unoszące się gęste kłęby dymu i kurzu, przenoszą sąsiednimi piwnicami duże ładunki materiałów wybuchowych. (...) nastąpił potężny wybuch. Dom runął z łoskotem, (...) w miejscu gdzie była pięciopiętrowa kamienica, wznosiło się wielkie usypisko gruzów."

Te gęste kłęby to mogła  być ta mieszanka gazów - podobno butle z mieszaniną po umieszczeniu w pomieszczeniu do zniszczenia były otwierane niewielkimi ładunkami wybuch. i odpalane świecąelektryczną.


Trzeba też przycisnąć Zmiśka bo pisał kiedyś pracę roczną na te tematy.

Ostatnio edytowany przez Ptycho (26.07.2011 10:08:20)

Offline

 

#13 26.07.2011 13:10:53

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11796
WWW

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

Ta historia, nawet w wersji nieco bardziej rozbudowanej jest mi znana. Nie będę się wygłupiał, pisząc, że na 99%, czy tylko na 76% , Taifungerät nie został na Przejeździe użyty - ale naprawdę bardzo wiele za tym (przeciwko tezie o jego zastosowaniu) przemawia. Nawet na tym forum jakieś tego ślady można odnaleźć: http://www.kolejkamarecka.pun.pl/viewtopic.php?id=1656 (kto był, słyszał te mętne wywody, dlaczego nie ). Ja tu teraz jedynie pytałem, czy nie wiecie, kto pierwszy (Borkiewicz?) dokonał wiekopomnego odkrycia (na jakiej podstawie? - miał objawienie, czy naprawdę coś wiedział?) i puścił baśń o Tajfunie w szeroki świat.


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#14 26.07.2011 15:18:57

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11796
WWW

Re: Gajcy, tajfun i Przejazd

Przepraszam, że powyżej wypowiedziałem się nieco skrótowo, ale nie miałem czasu skopiować stosownego fragmentu. Już się poprawiam. Kto chce, niech sobie przeczyta.

(...) w źródłach niemieckich potwierdza się informacja, że zaprojektowano owo urządzenie dla potrzeb niszczenia umocnień a idea działania sprowadzała się do wywoływania w zamkniętych pomieszczeniach przestrzennej, wielofazowej eksplozji o charakterze przypominającym znany z górnictwa wybuch pyłu węglowego. Niszczące działanie takiego ładunku polega głównie na tym, że w zamkniętym pomieszczeniu wskutek niecałkowitego i stosunkowo powolnego spalania, następują po sobie wielokrotnie przemieszczające się w całej objętości fale nadciśnienia i podciśnienia, co wywołuje efekt serii szarpnięć, w sposób nieco zbliżony do trzęsienia ziemi niszczących spoistość sztywnej konstrukcji. Już w roku 1940 na fortach zdobytej Linii Maginota testowano zastosowanie w charakterze środka wybuchowego etylenu , później eksperymentowano z mieszankami metanu z wodorem a także uzyskiwanym z węglika wapnia acetylenem, które to materiały okazały się niestabilne i wręcz niebezpieczne dla saperów ze względu na skłonności do samozapłonu. Najlepsze efekty osiągnięto z mieszanką 80% tlenku węgla z 20% etylenu. Mieszaninę wybuchową wprowadzano do wnętrza obiektu przez niewielki otwór, wybuch wywołując za pomocą sondy zakończonej świecą zapłonową. Pierwotnie metodę tę nazywano Schlaganfall - udar, nazwy Taifun użyto po raz pierwszy prawdopodobnie w roku 1942 podczas testów wykonywanych w Charkowie. Powstała wówczas pierwsza jednostka saperska wyposażona w tę broń, dysponująca ponad 500 butlami z gazem. Próby tam prowadzone – co w naszym przypadku istotne i warte zapamiętania – w piwnicach, nie przyniosły spodziewanych rezultatów ze względu na trudności z osiągnięciem wymaganych stężeń mieszaniny wybuchowej – być może ze względu na niedostateczną szczelność pomieszczeń. Jesienią 1943 eksperymenty na półwyspie Kercz zakończyły się już lepszymi wynikami.  Jeszcze w marcu 1945 r. w ramach 46 Brygady Saperów Szturmowych utworzono kolejną jednostkę specjalną wyposażoną w Taifungerät , na czym wojenna historia tego wynalazku się zakończyła.

Nieautoryzowane kopiowanie bez podania źródła, grozi nieobliczalnymi konsekwencjami - mam do tego tekstu prawa autorskie


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

                                 Czasy takie, że na fb też trzeba trochę istnieć - zajrzyjcie do nas i tam. A tu jesteśmy już od dobrych dziesięciu lat :)                                

adres IP


Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora