Ogłoszenie

Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                                   Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                            

Apel – pomóżmy rodzinie Temlerów w poszukiwaniu pamiątek



  • Index
  •  » Ślady
  •  » Filary czyli znów o linii Radom - Lublin

#1 13.07.2008 20:36:57

księżyc_nad_gieesem

Moderator

Skąd: Ciecierzyn
Zarejestrowany: 16.09.2007
Posty: 132
WWW

Filary czyli znów o linii Radom - Lublin

Post niniejszy dedykuję mojej żonie Zofii za cierpliwe znoszenie moich kolejowych i nie tylko fanaberii.

Jakiś czas temu dowiedziałem się, że na zdjęciach lotniczych widać filary mostu przez Wisłę tytułowej linii. Krótki rzut oka pod znany adres i rzeczywiście coś na kształt obraz i podobieństwo filarów można znaleźć w okolicach miejscowości Chotcza Dolna.
http://img410.imageshack.us/img410/4937/chotcza5ep0.jpg
Tak się dziś złożyło, że byłem w tamtejszej okolicy. Negocjacje na temat zmiany marszruty zacząłem od jednego kilograma orzeszków ziemnych i zakończyłem pełnym sukcesem na dziesięciu kilogramach wyżej wymienionych orzeszków. Marszruta została odpowiednio skorygowana i pojechaliśmy skonfrontować lotnicze zdjęcia z tak zwaną rzeczywistością. Po krótkim kluczeniu po okolicy (mapy jak zwykle kłamią) bez większego trudu znaleźliśmy coś takiego.
http://img521.imageshack.us/img521/6688/chotcza1zd2.jpg
Jak widać na załączonym obrazku filar, czy też jak twierdzi mój przyjaciel mostowiec, podpora prezentuje się okazale i jak mogę sądzić została wysadzona przez wycofujących się Niemców.
http://img140.imageshack.us/img140/9177/chotcza2jn3.jpg
Całość jest konstrukcji betonowej zbojonej a ostroga dodatkowo jest wyłożona piaskowcem.
Druga podpora zachowała się w jednym kawałku (ktoś najwyraźniej zapomniał jej wysadzić) i jest w podobnym stanie mimo, że znajduję się suchej stronie wałów przeciwpowodziowych.
http://img148.imageshack.us/img148/8958/chotcza3af6.jpg
Jak widać służy ona miejscowej młodzieży jak platforma porozumienia ponad podziałami podlewanej obficie piwem.
http://img530.imageshack.us/img530/6458/chotcza4hx9.jpg
Powyżej widać szczegóły zbrojenia (pręty stalowe i siatka).

Pozdrawiam serdecznie i ponad podziałami.

ksiezyc_nad_gieesem ...

P.S. Byliśmy przy okazji w Kaziemierzu i Janowcu. Ponieważ byliśmy we wczesnych godzianach rannych podbyt w tych miejscach nasunął mojej żonie pewną uwagę natury ogólnej. Uwagę tą nazwałem górnolotnie "Pierwszym Prawem Zwiedzania Miejsc Ogólnie Znanych i Uczęszczanych Przez Tak Zwanych Turystów (w skrócie PPZMOZIUPTZT). Zwiedzanie miejsc ogólnie znanych należy przeprowadzać kiedy tak zwani turyści jeszcze lub już śpią czyli o szóstej rano. Poźniej tak zwani turyści zasłonią absotutnie każdą ciekawą rzecz łącznie z Wieżą Eiffla.


Dopoki nie skorzystałem z Internetu, nie podejrzewałem,
że na swiecie jest tak wielu idiotow (C) Stanislaw Lem (1921-2006)

Offline

 

#2 13.07.2008 22:12:52

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11808
WWW

Re: Filary czyli znów o linii Radom - Lublin

Fajne obrazki. Tyle jeszcze (na szczęście) takich miejsc do odkrycia...

A Pierwsze Prawo... Dawno temu, często bywałem - w sezonie - w Kołobrzegu (nie moja wina, mieliśmy tam po prostu pewne dojścia ). Potwierdzam. Nawet jeszcze o ósmej bywało tam całkiem przyjemnie.


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#3 15.07.2008 14:45:27

Mar

Użytkownik

Zarejestrowany: 19.01.2008
Posty: 3

Re: Filary czyli znów o linii Radom - Lublin

Hehe, zainspirowany Twoim postem też niedawno odwiedziłem tamto miejsce.
Myślałem nawet nad dostaniem się na ten filar w Wiśle, ale jest on chyba akurat pośrodku nurtu i pomimo raczej niskiego poziomu wody zdecydowałem że się nie da. Może gdy przyjdzie susza stulecia spróbuję jeszcze raz...

Offline

 

#4 17.07.2008 00:10:45

księżyc_nad_gieesem

Moderator

Skąd: Ciecierzyn
Zarejestrowany: 16.09.2007
Posty: 132
WWW

Re: Filary czyli znów o linii Radom - Lublin

Mar napisał:

Myślałem nawet nad dostaniem się na ten filar w Wiśle,

Ja próbowałem wysłać na zwiady żonę, ale kategorycznie odmówiła.

Mar napisał:

Może gdy przyjdzie susza stulecia spróbuję jeszcze raz...

Albo za 50 lat zmieni się główny nurt Wisły i będzie można tam dojść suchą stopą.

Pozdrawiam serdecznie i sucho.

ksiezyc_nad_gieesem ...


Dopoki nie skorzystałem z Internetu, nie podejrzewałem,
że na swiecie jest tak wielu idiotow (C) Stanislaw Lem (1921-2006)

Offline

 

#5 20.08.2008 22:59:40

księżyc_nad_gieesem

Moderator

Skąd: Ciecierzyn
Zarejestrowany: 16.09.2007
Posty: 132
WWW

Re: Filary czyli znów o linii Radom - Lublin

Jakiś czas temu zaapelowalem do Braci Piszczących (do których sam się kiedyś zaliczałem) o pomoc w poszukiwaniach śladów po tej linii. No i okazało się, że jest następny jak sie wydaje ślad, na południowy-wschód od Radomia.
http://www.odkrywca-online.com/linia-ra … 38222.html
Być może następny będzie w okolicach Rozalina. Ale to najpewniej sprawdzę na jesieni jak liście opadnę z drzew i coś będzie widać.

Pozdrawiam serdecznie i widocznie.

ksiezyc_nad_gieesem ...


Dopoki nie skorzystałem z Internetu, nie podejrzewałem,
że na swiecie jest tak wielu idiotow (C) Stanislaw Lem (1921-2006)

Offline

 

#6 25.08.2008 22:56:54

księżyc_nad_gieesem

Moderator

Skąd: Ciecierzyn
Zarejestrowany: 16.09.2007
Posty: 132
WWW

Re: Filary czyli znów o linii Radom - Lublin

Wątków o linii Radom - Lublin stworzyłem już kilka, więc żeby nie mnożyć bytów bez potrzeby podepnę tutaj wyniki archeologicznej sesji wyjazdowej w Radomiu. Uczestnikami sesji byli: Piotrek oraz piszący te słowa. W charakterze publiczności wystąpiła moja rodzina.
Ogólna sytuacja widziana z pewnej perspektywy wygląda tak:
http://img139.imageshack.us/img139/6264/rzut3hy3.jpg
Zaznaczone nasypy linii do Lublina są widoczne, pomimo porastającej je bujnej roslinności.
http://img147.imageshack.us/img147/420/29oq5.jpg
Ruiny szopy wyglądają tak:
http://img147.imageshack.us/img147/5672/28xo3.jpg
Niewykluczone, że widoczna na horyzoncie wieża wodna, pochodzi również okresu II wojny światowej i ma związek z tytułową inwestycją. Rzecz wymaga gruntownego zbadania.
Po bliższych oględzinach ruin możemy oszacować wielkość parowozowni na około 80x100m. Kształt jaki możemy odczytać z licznych pozostałości wygląda następująco:
http://img82.imageshack.us/img82/1879/rzut2te2.jpg
Ruiny skladają się z dwóch ceglanych pozostałości flankujących bryłę szopy, resztek klatki schodowej oraz licznych fundamentów pod szkielet konstrukcji, licznych kanałów oczystkowych oraz paru betonowych konstrukcji których zastosowania możemy się jedynie domyślać.
http://img147.imageshack.us/img147/45/03ps7.jpg
Była to najprawdopodobniej część biurowa lokomotywowni.
http://img147.imageshack.us/img147/2851/12ar1.jpg
Na tym zdjęciu widać fundamenty pod szkielet zachodniej sciany budynku.
http://img147.imageshack.us/img147/2986/08ti8.jpg
Symetrycznie do powyższego wygląda drugi fragment szopy.
http://img147.imageshack.us/img147/2831/10ad8.jpg
Zastosowania ruin klatki schodowej nie udało nam się jednoznacznie określić, ale można przypuszczać że wiodła na galeryjkę a pożniej wprost do pomieszczeń dyspozytora.
http://img147.imageshack.us/img147/7025/00ly6.jpg
http://img147.imageshack.us/img147/3238/26mj6.jpg
Pozostały również liczne kanały, jak domniemujemy z Piotrkiem, oczystkowe lub rewizyjne.
http://img147.imageshack.us/img147/7264/21cc0.jpg
http://img147.imageshack.us/img147/7215/22kg8.jpg
http://img147.imageshack.us/img147/2455/23ki9.jpg
Dziwaczną konstrukcję betonową przecinającą w poprzek szopę zakwalifikowaliśmy jako fundament pod przesuwnicę.
http://img411.imageshack.us/img411/7279/16fd4.jpg
http://img147.imageshack.us/img147/4619/17fl0.jpg
http://img147.imageshack.us/img147/3946/18gd8.jpg
Pozostałości po południowej ścianie.
http://img147.imageshack.us/img147/1408/13om9.jpg
Pozostałości po jedna z wewnętrzych ścian.
http://img411.imageshack.us/img411/7462/06sr5.jpg
http://img147.imageshack.us/img147/1231/14kc6.jpg
Piotrek jakbym coś pominął albo zachachmęcił to naprostuj i wyjaśniaj.

Pozdrawiam serdecznie i prosto.

ksiezyc_nad_gieesem ...


Dopoki nie skorzystałem z Internetu, nie podejrzewałem,
że na swiecie jest tak wielu idiotow (C) Stanislaw Lem (1921-2006)

Offline

 

#7 5.10.2008 00:35:37

subsens

Użytkownik

Zarejestrowany: 15.12.2007
Posty: 24

Re: Filary czyli znów o linii Radom - Lublin

księżyc_nad_gieesem napisał:

Wątków o linii Radom - Lublin stworzyłem już kilka, więc żeby nie mnożyć bytów bez potrzeby podepnę tutaj wyniki archeologicznej sesji wyjazdowej w Radomiu. Uczestnikami sesji byli: Piotrek oraz piszący te słowa. W charakterze publiczności wystąpiła moja rodzina.

Hm… niemapiotrka.jestsubsens@op.pl. Wobec nie zachowania zasad konspiry, ja też chętnie pobłądzę po obszarach prywaty. Otóż w swoich postach Księżyc owszem, potrafi zwerbalizować ukłon wobec małżonki ale upublicznia wyłącznie wizerunki potomstwa. I potem, w warunkach terenowo-towarzyskich, każdy niezorientowany początkowo przypuszcza, że stary i brzydki Księżyc ma po prostu jeszcze jedną córkę. Naturalnym towarzystwem Księżyca jest, oczywiście, Słońce. Zmierzam do tego, że kiedy poznałem Małżonkę Księżyca, zjawiska o wątpliwej estetyce zamgliły się i skurczyły, niektóre wyblakły, inne sczerniały ale wszystkie w końcu zniknęły z pola widzenia. Dlatego prawie nie mam zdjęć ruin szopy.

Swoją drogą, trochę się z tymi zdjęciami spóźniliśmy. Generalnie jesteśmy spóźnieni – Księżyc zapewne się zgodzi – nie tylko w podróży pod Radom. Potężne mury robiły wrażenie nawet z odległości kilometra - sam tego doświadczałem, jeżdżąc linią krakowską. W czasach moskiewskiej okupacji, sterroryzowany przez komunę lumpenproletariacki Potkanów w zasadzie nie trzeźwiał, bo węgiel z nieogrodzonej wówczas ciepłowni, codziennie wędrował nie tylko do tzw. żyda ale również na nieprzejezdne drogi gruntowe, które "do żyda" wiodły. Mieszkańcy tej niespokojnej dzielnicy pamiętają, gdzie warto zerwać położony później asfalt, by opłacalne było uruchomienie kopalni odkrywkowej. Ani klinkier ani dziurawka ani nawet konstrukcyjny złom z parowozowni nie budziły wtedy emocji – i w ten podle wyrachowany sposób jeden zbrodniczy reżim konserwował pomnik innego zbrodniczego reżimu. Jak tam próba mimikry? Obleci?

Spróbuję też dorównać Jarkowi odwagą w stawianiu śmiałych hipotez. Szeroki, poprzeczny kanał w północnej części hali jest zapewne dołem zapadni (urządzenia do opuszczania zestawów kołowych). Jak przystało na dyletantów, nie dokonaliśmy żadnych pomiarów, tymczasem już w sierpniu kanał, przez lata zarzucany śmieciami, był ostatecznie do wierzchu wypełniany ziemią. BTW: poszukujący wiedzy o zapadniach na jednej z wolsztyńskich stron, mogą się nadziać na lapsus językowy wewnątrz opisanego tam dołu, który jest „głęboki na 2,5m, a od dna zapadni na głębokość 4 metrów sięga cylinder”. Bez rysunku, odruchowo wyobraźnia łatwo czyni z tego 6,5 m. Tymczasem w latach, kiedy u nas królowały niemieckie Kriegsloki, wg popularnych źródeł (Stankiewicz, 1961) typowy dół zapadni sięgał 3850 cm poniżej główki szyny.

Po co o tym? Pewność, co do usytuowania zapadni na Potkanowie może być źródłem dalszych rozrywek odkrywczo-rekonstrukcyjnych. Urządzenia te zazwyczaj projektowano tak, żeby przy zamkniętych bramach hali nad dołem mogła się znaleźć dowolna oś parowozu. Jednocześnie minimalne parametry musiały być przyjęte dla największych niemieckich maszyn 1-5-0 (z tendrem mierzyły przeciętnie 24 m). Do listy zakupów, obok akcesoriów tradycyjnie niezbędnych przy „rozbieraniu” problemu, trzaby zatem dopisać konkretny kawałek taśmy mierniczej. Naturalnie, potkanowską szopę stawiano w czasach daleko posuniętej unifikacji, która wynikała nie tylko z wojennych oszczędności i niewykluczone, że gdzieś w Polsce jeszcze stoi podobny obiekt.

Prawdopodobne jest również to, że plany przebudowy radomskiego węzła spoczywają zapomniane w jakimś wcale nieodległym archiwum a niejeden stary kolejarz potrafi naszkicować rzut hali z czasów, kiedy czytelna była całość założenia. Pomijając obecność Polaków w Generaldirektion der Ostbahn, odrodzone (znaczy zniewolone i czerwonym walonkiem przydeptane) PKP w 1945 r. z pewnością prowadziło inwentaryzację nie tylko na „ziemiach północnych i zachodnich”, więc ewentualne archiwalia wcale nie muszą mieć niemieckiej proweniencji. Z drugiej strony, możliwość spotkania w plenerze Księżyca (z Rodziną) warta jest skopania nawet najszerzej otwartych drzwi.

Za dużo, za dużo słów. Więc teraz dla równowagi będzie za mało zdjęć:

Między tymi budynkami musiało zmieścić się kilkanaście wjazdów na stanowiska naprawcze. Według teorii, stanowiska postojowe powinny się znaleźć z drugiej strony przesuwnicy...

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/657.jpg

...naturalnie, jeśli poniższe zdjęcia pokazują faktycznie dół zapadni...

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/679.jpg

...który przecina pięć - sześć kanałów rewizyjnych (zwanych w tym przypadku kanałami zapadni )

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/666.jpg

księżyc_nad_gieesem napisał:

Niewykluczone, że widoczna na horyzoncie wieża wodna, pochodzi również okresu II wojny światowej i ma związek z tytułową inwestycją. Rzecz wymaga gruntownego zbadania.

Na razie wiemy tyle, że w Tomaszowie Mazowieckim, na drugim końcu zrealizowanego fragmentu linii, stoi wieża identyczna, jak ta na Potkanowie (dwa zdjęcia poniżej). Przy okazji: nieistniejąca już dziś poniemiecka szopa w Tomaszowie, od frontu wyglądała jak połówka "naszej", tzn. sześć bram i przybudówka administracyjna tylko w jednym narożu.

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/693.jpg

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/699.jpg

Dosyć regularny pagórek na wysokości przystanku Radom Potkanów (z prawej) może być tzw. odwałem powstałym przy niwelowaniu terenu lub niedokończoną górką rozrządową. Widok na wschód.

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/701.jpg

Tor do bocznicy Ciepłowni Południe, z prawej - domniemana górka rozrządowa. Widok na wschód.

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/704.jpg

Budynek przy ul. Stalowej, przecinającej tory stacji towarowej Radom Krychnowice. Trudno tu mówić o architekturze ... ale pokrewieństwo z odległą o 1,5 km lokomotywownią jest zauważalne.

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/706.jpg

Budowla, która chyba nawet bardziej wymownie, niż szczątki szopy, zaświadcza o rozmiarach realizowanej przed 1945 r. przebudowy radomskiego węzła: bezkolizyjne przeprowadzenie pod linią Lublin-(Radom)-Tomaszów dwutorowej łącznicy do linii krakowskiej.

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/712.jpg

http://instytutpamiecikolejowej.republika.pl/potk/718.jpg

Ostatnio edytowany przez subsens (5.10.2008 00:40:50)

Offline

 
  • Index
  •  » Ślady
  •  » Filary czyli znów o linii Radom - Lublin

                                 Czasy takie, że na fb też trzeba trochę istnieć - zajrzyjcie do nas i tam. A tu jesteśmy już od dobrych dziesięciu lat :)                                

adres IP


Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora