Ogłoszenie

Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                                   Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                            

Apel – pomóżmy rodzinie Temlerów w poszukiwaniu pamiątek



#1 29.06.2010 17:56:31

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11805
WWW

nie kupujcie paliwa...

Nie, żeby w ogóle. Sam to czasami robię. Otrzymałem mail, którego Wam nie roześlę (choć uważam, ze powinienem), bo formalnie rzecz biorąc, to byłby spam. W tym miejscu jednak, pozwolę sobie zacytować. Tekst nie jest mój, więc nie czuje się odpowiedzialny za potknięcia stylistyczne. Idea natomiast, całkiem mi się podoba. Gdyby tak... (rozmarzyłem się, jak to ja, niemądrze)

Ceny paliwa poszybowały w górę. Jeszcze trochę i zobaczymy 5 PLN za litr, a potem może i więcej. Poniższa propozycja ma znacznie więcej sensu niż kampanie typu "nie kupuj paliwa w danym dniu", które przeprowadzano kilka miesięcy temu. Producenci paliw śmiali się jedynie, bo wiedzieli, że nie będziemy kontynuować akcji krzywdząc samych siebie rezygnując całkowicie z zakupu paliwa. Było to bardziej niekorzystne dla nas niż problem dla nich. Ale myśląc o tamtym pomyśle powstała idea, która może przynieść rzeczywiste korzyści. Przeczytaj proszę i przyłącz się! Firmy paliwowe i państwa OPEC ciągle uważają, że koszt litra paliwa jest niski. Musimy wiec podjąć radykalne kroki, aby nauczyć ich, że to kupujący kontrolują rynek, a nie sprzedający. Przy cenach paliw rosnących każdego dnia my konsumenci musimy podjąć akcję. Jedynym sposobem abyśmy zobaczyli, że ceny paliwa idą w dół jest trafienie kogoś w portfel poprzez nie kupowanie jego paliwa. I możemy zrobić to BEZ narażania się na niewygody. Oto pomysł: Do końca bieżącego roku NIE KUPUJMY ŻADNYCH PALIW a najlepiej niczego od dwóch największych firm paliwowych: BP i STATOIL. Jeśli nie będą sprzedawali paliwa, będą zmuszeni do obniżenia ceny, jeśli obniżą ceny, inne firmy będą zmuszone do uczynienia tego samego. Ale aby osiągnąć efekt musimy pozbawić te dwie firmy milionów klientów. Wbrew pozorom jest to całkiem łatwe do osiągnięcia. Czytaj dalej a dowiesz się jak dotrzemy do milionów. Wysyłam tę wiadomość do 30 osób. Jeśli każda z nich wyśle ją do kolejnych dziesięciu (30 x 10 = 300) i każda następna do kolejnych 10 i tak dalej to już w szóstej kolejce wiadomość ta dotrze do 3 milionów ludzi. Jeśli każda z nich wyśle do kolejnych 10... Wszystko, co należy zrobić to wysłać tę wiadomość do 10 znajomych osób i nie kupować paliwa na stacjach BP i STATOIL. To jest ogólnoświatowa akcja. Ile to potrwa? Jeśli każdy, kto otrzyma tę wiadomość prześle ją do 10 znajomych dotrzemy do 300 milionów konsumentów w ciągu 8 dni! Założę się, że nie sądziłeś, że masz taki potencjał, prawda? W grupie siła i nawet najgrubsza gałąź złamie się, jeśli spadnie na nią wystarczająco duża ilość niezmiernie lekkich płatków śniegu. Jeśli uważasz, że ta akcja ma sens prześlij dalej tę wiadomość. WYTRZYMAJMY DO MOMENTU AŻ CENY PALIWA WRÓCĄ DO NORMALNEGO POZIOMU (ok. 3,5 PLN /litr). Razem możemy to zrobić. Prześlij tę wiadomość nie kupuj paliwa na BP i STATOIL. Kupuj na wszystkich innych tylko nie na tych dwóch.

Po cichutku dodam od siebie. O tyle, nie jest to apel do mnie, że ja i tak nie korzystam z paliwowych dobrodziejstw tych firm. Nie kupuję też w Łukoil`u (mimo, iż są tuż obok i mają dobre ceny) - ze względów oczywistych


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#2 29.06.2010 18:17:47

wolero

Użytkownik

Zarejestrowany: 22.07.2009
Posty: 57

Re: nie kupujcie paliwa...

A ja słyszałem, że ten apel wymyśliła firma konkurująca z BP i Statoil

Offline

 

#3 29.06.2010 18:37:02

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11805
WWW

Re: nie kupujcie paliwa...

A kto to może wiedzieć?

Oczywiście, widzenie rynku jest tu mocno uproszczone, mam tego pełną świadomość (zapomniałem dopisać powyżej). Faktem jest, że jako bardzo przeciętnemu zjadaczowi paliwa, trudno mi zauważyć nadzwyczajną różnicę pomiędzy produktem BP a dziadostwem z GS-u (chyba, ze chrzczone, ale na szczęście nie mam diesla), drobna różnica cenowa jest natomiast widoczna gołym okiem. Za co oni tyle biorą? Wiele polskich firm prywatnych ma równie - lub prawie równie - ładne stacje i przyzwoite dystrybutory. Golą frajerów, tak mi się jakoś zdaje - wcale nie od dziś. Tak więc, gdyby takim sie trochę dostało... Oni mają z czego opuścić, przez ładnych parę miesięcy mogą sobie pozwolić nawet na straty.

To ostatnie, to już całkiem wolne żarty. Z branżą paliwową miałem kiedyś nieco do czynienia. Takiej bezwzględności i pazerności nie spotkałem nigdzie. Tam nie obowiązują żadne cywilizowane reguły. Hurtownik traktuje swoich klientów o wiele gorzej, niż detalista swoich. Dno, proszę państwa. Gdybyśmy i my, nieszczęśni konsumenci choć czasem tak potrafili... (jak już wspomniałem: wolne żarty )


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#4 29.06.2010 19:04:34

 emka 1471

Użytkownik

Skąd: mówią, że z folwarku Rakowiec
Zarejestrowany: 26.12.2008
Posty: 651

Re: nie kupujcie paliwa...

chrisfox napisał:

nie kupuj paliwa na BP i STATOIL. Kupuj na wszystkich innych tylko nie na tych dwóch.[/i]

Nie wiem kto komu konkurencją (nie korzystam z paliw z powodu odwiecznej miłości do komunikacji miejskiej) ale powyższe hasło nasuwa jednoznaczne skojarzenia. Wygląda jak pomysł na kampanię reklamową spłodzoną przez PR-owca zdającego egzamin na magistra pod dość nieśmiałym tytułem "jak zbić z tropu konkurencję"
A jeżeli mamy walczyć z potentatami paliwowymi to może najskuteczniejszą metodą byłoby przesiąść się na rower?

Offline

 

#5 29.06.2010 21:51:20

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11805
WWW

Re: nie kupujcie paliwa...

Świetny pomysł. Weźmiesz na rower żonę, dwójkę dzieci i 30 kg bagażu, żeby w piątkowy wieczór wyjechać 50 kilometrów od miasta na beztroski weekend? Nie wątpię.
(a jeśli nawet będzie padać, to niech pada)

Co to jest właściwie ta słynna demagogia? Patrzę i oczom nie wierzę. Używasz argumentów typu "komunikacja miejska jest kosztowna i można musieć stać? - przesiądź się w samochód". Najskuteczniejszą metodą walki z drożyzną jest rezygnacja z konsumpcji. Nasi przodkowie nosili łapcie z łyka oraz lniane świtki - i byli szczęśliwi, choć bez kablówki. I nawet forum nie mieli.

Otóż (wracając do meritum), jeśli coś by mogło nieco przystopować wzrost cen (mam na myśli działania nieszczęsnych klientów), to jedynie jakaś taka akcja. Oczywiście, nie jestem na tyle naiwny, by wierzyć w powodzenie konsumenckiej oddolnej inicjatywy. Ale pomarzyć trochę wolno, nieprawdaż?


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#6 13.10.2010 20:32:07

 marek lef

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 13.10.2010
Posty: 12
WWW

Re: nie kupujcie paliwa...

Tankuję na wielu stacjach i ..po wielu poszukiwaniach trafiłem ..prawie pod swój dom. Sam się z siebie śmieję bo jeżdżąc wiele po kraju - czasem samochodzik aż rwie się do jazdy, a czasem zastanawia się jakoś czy to w ogóle warto przyspieszać.  Zapewne wiele w tym subiektywnych odczuć, ale suma wrażeń to prawie przeświadczenie że w tym coś jest. Trafiłem pod swój dom prawie bo kilkanaście razy tankując na najbliższej mi stacji (bez reklamy) miałem o wiele większą frajdę z jazdy nieco szybszej jak na sąsiednich i bardziej oddalonych.
Omijam zawsze stacje Bliska, bo sercu memu nie jest bliski brud jaki zastawałem kilkunastokrotnie (no - ile można próbować) w toaletach do których powinno się wchodzić w stroju ochronnym z klamerką od bielizny zaciśniętą na organie węchowym. Omijam stacje Petrochemii Gdańskiej bo nigdy nie pamiętam czy ma tą upragnioną złotówkę w kieszeni bo tam automat podklamkowy złotówkowy działa. Wrzucisz to masz..
Na południu Polski w okolicach Jasła, Pilzna itp.. tankuję zawsze na stacjach Grosar - paliwo zawsze doskonałe, do Warszawy pędząc jakoś mniej spalam czy co?
Inna ciekawostka z przed kilku miesięcy - na stacji Statoil w Poznaniu paliwo OK i 98- 4.80 no to sprawdzam na najbliższej mnie i och Ty Stacjo.. 5.06 czy 5.08 uciekłem szybko.
pozdrawiam..

Offline

 

#7 13.10.2010 21:05:09

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11805
WWW

Re: nie kupujcie paliwa...

O tyle mi dobrze, że Targówek jest w ogóle krainą (relatywnie) taniego paliwa. Stacje przy Tesco, Carrefour (2 sztuki w odległości 150 m) czy M1, nie dość, że same oferują niezłe ceny, to trochę chyba oddziaływują też na apetyty sąsiadów - przykładem jest najbliższa mnie Bliska (bez toalety ), gdzie zdarzają się ceny porównywalne z tymi w odległym o kilometr Tesco. Na ogół najjtaniej jest - oczywiście - na położonym po drodze do Tesco (i naprzeciwko Statoil) Łukoil`u, ale tam zdarza mi się podjeżdżać jedynie pod kompresor. Choćby dawali za dwa złote i jeszcze za darmo oferowali jakieś inne uciechy, nie kupuję u ruskich - czego i Wam życzę.

Na temat jakości się nie wypowiem - w ogóle nie miewam takich odczuć. Pewnie miałem szczęście i (przez dobre 500 tys. km.) nigdy nie nalałem do zbiornika naprawdę paskudnej mieszanki.


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

                                 Czasy takie, że na fb też trzeba trochę istnieć - zajrzyjcie do nas i tam. A tu jesteśmy już od dobrych dziesięciu lat :)                                

adres IP


Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora